SAIC Design Advanced London od trzech lat jest globalną bazą projektowania dla takich marek jak Roewe, MG i R. Ta ostatnia ma obejmować tylko i wyłącznie modele elektryczne, i to właśnie z myślą o niej został stworzony koncept R RYZR. Według przedstawicieli studia, reprezentuje on „ostateczną symbiozę człowieka i maszyny, ponieważ jest to pojazd, który praktycznie nosisz, a nie tylko w nim siedzisz”.

R RYZR – kluczyk niepotrzebny

O co chodzi? O to, że jest on wyposażony w specjalną kurtkę, którą należy przypiąć w specjalnych zaczepach na siedzeniu przed rozpoczęciem jazdy. Działa też ona jako identyfikator właściciela, dzięki któremu do uruchomienia RYZR’a nie jest wymagany żaden dodatkowy kluczyk.

Sam futurystyczny wygląd konceptu stanowi połączenie cech motocykla i sportowego bolidu pozbawionego dachu. Przednie koła i część elementów układu kierowniczego inspirowane były rozwiązaniami z bolidów F1, tył z kolei nawiązuje do wyczynowych jednośladów i ma dodatkową listwę aerodynamiczną. Pojazd nie ma dachu, a dwa fotele mocowane są przy dolnej części sztywnego „szkieletu”. Specjalne wsporniki hydrauliczne stabilizują konstrukcję, umożliwiają też wychylanie się pojazdy na boki na zakrętach.

SAIC nie podaje szczegółów dotyczących liczby silników, mocy ani pojemności akumulatorów. Nie wiadomo też, czy podobny pojazd ma szansę na pojawienie się w produkcji seryjnej. Faktem jest, że jako ćwiczenie na temat mobilności jutra, otwiera kilka możliwości i prezentuje się zachęcająco.

„R RYZR to ekscytująca i instynktowna wizja przyszłości miejskich podróży. Odkrywając to, co niekonwencjonalne, odblokowuje nowe środki transportu na przyszłość, nowe doświadczenia i nowe emocje” – podsumowuje Carl Gotham, główny stylista londyńskiego studia.