Założycielem startupu jest syn Ferdynanda Piëcha i wnuk Ferdynanda Porsche, można zatem podejrzewać, że nowy samochód będzie ciekawym, dopracowanym autem elektrycznym. Ze zdjęć można wywnioskować, że na pewno będzie ładny. James Bond by nie narzekał.

Piëch GT - nowoczesna klasyka

Samochód wymiarami odpowiada Porsche 911, natomiast wyglądem przypomina Astona Martina Vantage. Długa maska wygląda jakby miała skrywać jakąś potężną, "drącą się" jednostkę spalinową, jednak auto jest wyposażone tylko w motory elektryczne. Piech GT więc wzornictwem bierze garściami z tradycyjnej motoryzacji, natomiast pod spodem skrywa najnowocześniejszą technologię.

Auto wyposażone jest w trzy silniki elektryczne - jeden z przodu i dwa z tyłu - a ich łączna moc wynosi 603 KM. Jak zapewnia producent, taki napęd będzie w stanie rozpędzić samochód od 0 do 100 km/h w 3 s. Nieźle jak na pojazd ważący 1800 kg.

Masa auta, choć w świecie motoryzacji nie jest spektakularna, tak w przypadku aut EV jest niezła. Dla porównania Porsche Taycan jest cięższe o pół tony. Taka waga została osiągnięta, dzięki lekkiej technologii “pouch cell”, która sprawia, że akumulatory są lżejsze, chłodniejsze i mogą ładować się szybciej. Producent twierdzi, że naładowanie baterii od zera do 80 proc. możliwe jest w zaledwie 8 minut, pełne naładowanie pozwoli przejechać 500 kilometrów.

Piëch - w przyszłości SUV, sedan i wodór

Zespół napędowy umieszczono pośrodku samochodu oraz wzdłuż tylnej osi, aby lepiej rozłożyć masę i otrzymać niższą pozycję za kierownicą. Ponadto platforma, na której zbudowano GT, jest na tyle elastyczna, że pozwala na łatwe jej dostosowanie do innych pojazdów. Piech pracuje bowiem także nad SUV-em oraz sportowym sedanem.

Wszechstronność platformy nie kończy się jednak na różnych wersjach nadwoziowych. W przyszłości pozwoli ona także na zastosowanie różnego rodzaju napędów. Nie ma tu jednak mowy o tradycyjnych silnikach spalinowych, a o napędzie wodorowym.

Piëch GT - kiedy będzie można go kupić?

Auto będzie budowane przez jednego z europejskich producentów, jednak na razie nie wiadomo przez którego. Ma powstawać 1200 pojazdów rocznie, a będą one sprzedawane w Europie, USA i Chinach od 2024 r.

Pod koniec maja gruchnęła informacja, że Piëch chciałby kupić od Volkswagen AG markę Lamborghini za 7,5 mld euro, jednak transakcja nie doszła do skutku.