• Mercedes, Stellantis i Total Energy zostali równorzędnymi akcjonariuszami firmy Automotive Cell Company, która ma stać się jednym z największych europejskich producentów akumulatorów
  • W Europie powstaną co najmniej cztery zakłady produkcyjne. dwa z nich zlokalizowano we Francji i w Niemczech, o kolejne lokalizacje walczą m.in. Hiszpania i Włochy
  • Mercedes nie kryje, że rozważane jest powiększenie sieci zakładów o kolejne lokalizacje w Europie

Bez akumulatorów trudno marzyć o produkcji samochodów elektrycznych. To obecnie bardzo pożądany towar na rynku, o który stara się wielu producentów aut. Nie dziwi zatem, że koncerny inwestują we własną produkcję, by zabezpieczyć swoje interesy na przyszłość. Mercedes nie kryje, że aby zrealizować założone cele, potrzebuje do końca dekady znacząco zwiększyć możliwości produkcyjne akumulatorów (od 200 ponad 200 GWh). To oznacza nie tylko współpracę z partnerami, ale także konieczność budowy aż ośmiu nowych fabryk baterii (aż cztery powstaną w Europie).

O znalezienie partnerów nietrudno. Mercedes osiągnął porozumienie ze Stellantis oraz Total Energy i dołączył jako równorzędny udziałowiec spółki ACC (Automotive Cell Company). Wspólne plany inwestycyjne to ponad 7 mld euro, by do końca obecnej dekady uzyskać produkcję na poziomie nie niższym niż 120 GWh.

Ola Kallenius nie pozostawia wątpliwości: "To nowe partnerstwo pozwala nam zabezpieczyć dostawy, skorzystać z ekonomii skali i zapewnić naszym klientom doskonałą technologię akumulatorów. Możemy przyczynić się do tego, aby Europa pozostała w sercu przemysłu motoryzacyjnego – nawet w erze elektryczności. Z nowym partnerem Mercedes-Benz, ACC zamierza ponad dwukrotnie zwiększyć moce produkcyjne w swoich europejskich zakładach, aby wspierać europejską konkurencyjność przemysłową w projektowaniu i produkcja ogniw".

Otwartą kwestią pozostaje lokalizacja części planowanych fabryk. Jeszcze w zeszłym roku Stellantis i Total Energy informowały o pilotażowej produkcji we francuskich zakładach Nersac. W planach są zakłady w Douvrin we Francji i dawnej fabryce Opla w Kaiserslautern w Niemczech. Inwestycja w Niemczech zyskała nawet już rządowe dofinansowanie (na początku września o decyzji poinformowało Federalne Ministerstwo Gospodarki i Technologii oraz władze kraju związkowego Nadrenia-Palatynat). Podobnie stało się we Francji, gdzie francuskie władze określiły ACC jako konsorcjum na miarę Airbusa dla rynku baterii.

W grę wchodzą jeszcze inne lokalizacje w Europie. Po uruchomieniu produkcji w polskim Jaworze trudno oczekiwać, by Mercedes inwestował w kolejne zakłady w Polsce. Nie jest przy tym tajemnicą, że o lokalizacje starają się Hiszpanie i Włosi. Od kilku miesięcy trwają bowiem negocjacje we Włoszech, gdzie tamtejsze władze oświadczyły o przeznaczeniu 600 mln euro wsparcia na budowę zakładów o mocy produkcyjnej sięgającej 37 GWh. Kto zatem wygra w elektrycznym wyścigu? Mercedes w najnowszym komunikacie prasowym na razie wspomina o rozważaniach na temat rozszerzenia swojej sieci produkcyjnej o kolejne lokalizacje na naszym kontynencie.