Rivian ma za sobą udany debiut giełdowy – z emisji akcji firma pozyskała prawie 12 mld dolarów, a jej wartość giełdowa przekroczyła 76 mld, co oznacza, że kosztuje więcej niż np. BMW wyceniane na 59 mld. Imponujące, tym bardziej, że start-up ma póki co w ofercie tylko pikapa i SUV-a. Faktem jednak jest, że ma także majętnych inwestorów w postaci Amazona i Forda. Ten pierwszy chce kupić u niego nawet 100 tys. aut dostawczych.

Zanim to jednak nastąpi, Rivian musi ogarnąć kilka problemów, w tym związanych z produkcją, dlatego by przekonać się, jak jeździ pierwszy elektryczny pikap marki, musieliśmy skorzystać nie z biura prasowego, a uprzejmości jednego z pracowników, który dał się namówić na przejażdżkę w okolicach małego miasteczka Normal, dwie godziny drogi na południe od Chicago. To tam w dawnej fabryce Mitsubishi firma będzie wkrótce budować samochody dostawcze dla Amazona, a teraz już produkuje R1T.

Rivian R1T – sunie jak po szynach

Pikap w kolorze „premier green” zjechał z linii produkcyjnej zaledwie kilka dni temu; mężczyzna za kierownicą to pracownik Riviana, a kiedyś firmy Bosch w Niemczech. Teraz, na wiejskiej drodze na północ od Normal, wciska pedał gazu, a pasażer wciskany jest w w niezwykle wygodny fotel obity wegańską skórą. „No?”, pyta dumny właściciel, „jakie wrażenia?". Trochę jak w Fordzie F-150 Lightning - ale to jednak inne auto. Może dlatego, że każde koło ma swój własny silnik elektryczny, a wektorowanie momentu obrotowego, czyli jego optymalny rozdział, sprawia, że R1T, który waży ponad trzy tony z ładunkiem na pokładzie, może sunąć po zakrętach jak po szynach.

Bardzo łatwo zapomnieć, że de facto siedzi się w ciężarówce. To zasługa m.in. klasycznych foteli, zmniejszonego, ale w pełni cyfrowego kokpitu, stosunkowo krótkiej maski z przodu czy panoramicznego szklanego dachu nad głową. Do tego dochodzi iście sportowe przyspieszenie samochodu.

Czy nadal jest to pojazd użytkowy, który odpowiada typowej definicji pikapa? Jeśli w pełni elektryczny Ford F-150 Lighting jest bardziej produktem lifestyle'owym, to R1T ma jeszcze więcej takiego charakteru. Ale czy to takie złe, pytasz sam siebie, głaszcząc szorstkie eko-drewno na desce rozdzielczej.

Rivian R1T – osiągi w stylu Porsche

Nasz kierowca włączył tryb „uniwersalny”, coś jak standardowe ustawienia. I już to jest imponujące. Dla tych, którzy chcą skorzystać z pełnego potencjału napędu, jest jeszcze tryb Sport. Wówczas do dyspozycji jest 754 KM i moment obrotowy 1120 Nm – to więcej niż generuje Ferrari F8 – wystarczająco dużo by pozwolić na przyspieszanie do „setki” w 3 s. Przypominamy, że mowa jest cały czas o 3-tonowym pikapie. Oczywiście, przyspieszenie w stylu Porsche kosztuje energię, ale akumulator o pojemności 135 kWh umieszczony pod nadwoziem (Large Pack) daje trochę swobody. Można również wybrać „tryb oszczędnościowy”, który stabilizuje zasięg, ponieważ dwa silniki są wyłączone, a R1T staje się pojazdem z napędem na przednie koła. W sumie Rivian obiecuje nawet 500 km zasięgu na jednym ładowaniu i możliwość korzystania z superchargerów o mocy 200 kW (sieć Rivian Adventure Network do 2023 roku zapewni 3500 punktów szybkiego ładowania w całych Stanach Zjednoczonych). Dzięki nim wystarczy 20 minut, bo „zatankować” akumulatory na kolejne 224 km.

Zdolności terenowych nie możemy, póki co ocenić, gdyż właściciel fantazyjnej ciężarówki zdecydował się nie zapuszczać poza asfalt. Zamierza za to w najbliższej przyszłości w pełni wykorzystać pięciotonową zdolność holowania.

Warto wiedzieć, że w celu zapewnienia zautomatyzowanej jazdy i 360-stopniowej widoczności we wszystkich kierunkach, R1T ma na pokładzie jedenaście kamer i pięć czujników radarowych. Od przyszłego roku e-truck Riviana będzie dostępny również z mniejszą baterią (105 kWh), w cenie od 67500 USD (netto). Pakiet „Max” (zasięg 640 km) kosztuje dodatkowe 10000 dolarów.

To stawki dla USA, ale wiadomo już, że w 2022 roku pikapa R1T oraz dużego SUV-a R1S będzie można kupić oficjalnie w Europie. Na szczegóły trzeba jeszcze zaczekać, natomiast niewykluczone jest, że firma zdecyduje się także na uruchomienie produkcji swoich aut na Starym Kontynencie. Pod uwagę brane są ponoć lokalizacje w Wielkiej Brytanii, Niemczech lub na Węgrzech.

Rivian R1T - Co nam się podoba, a co nie

Kowbojskie uczucie, ale szlachetne. Mnóstwo dobrych pomysłów. Nie każdemu podoba się przód. I brak tańszej wersji podstawowej.

Rivian R1T - Naszym zdaniem

Rivian bez wątpienia chciałby powtórzyć sukces Tesli, ale do tego potrzebuje jeszcze trochę czasu. Ma dobre warunki wstępne: własną fabrykę, własną technologię baterii i pierwszy całkiem udany samochód. No i Amazona, globalnego giganta w roli inwestora i głównego klienta.

Dane techniczne

Silniki 4 elektryczne
Moc 562 kW (754 KM)
Mom. obr. 1120 Nm
Napęd 4x4/ skrzynia aut. 1b
Dł./szer./wys. 5514/2077/1986 mm
Poj. akum. 135 kWh
Masa wł. 2670 kg
Ładowność 800 kg
V maks. 201 km/h
0-96 km/h 3,0 s
Emisja CO2 0 g/km
Cena od 67 500 dolarów (netto)
Ładowanie formularza...